wtorek, 27 kwietnia 2010

Czułość

Wczoraj padły wszystkie rekordy frekwencyjne na blogu. Nie mam wątpliwości, że to z powodu tekstu o genetycznych (tę stronę wyświetlono do dzisiaj ponad tysiąc razy). Wiem, że ludziom trzeba takiego wsparcia, ale ja jestem z drugiej strony lasu. Tu u mnie kos i sójka, pies Buba i Wilejka.

Ot, choćby ten kwiat tarniny. Godzinę temu, gdy robiłem zdjęcie w promieniach ukośnego słońca, ronił łzę i to było wydarzenie. Teraz niebo się zasnuło i kropel pada miliony. Tamto minie. Bądźmy czuli.
Czułość

Czułość bywa - jak pełny wojen krzyk,
I jak szemrzących źródeł prąd,
I jako wtór pogrzebny...
                     *
I jak plecionka długa z włosów blond,
Na której wdowiec nosić zwykł
Zegarek srebrny - - -
Cyprian Norwid

2 komentarze:

  1. Od momentu ,kiedy otworzyłam komputer,
    czuję zapach kwiatu tarniny.

    Może potrzebujemy Takich tekstów jak ten o "genetycznych".
    Czasami Jerzy będziemy Ciebie głośno wołać,kiedy nie będzie widać Korespondenta,po Tej stronie lasu.

    OdpowiedzUsuń

 
blogi